Teatr Słowacki w Krakowie
EN | PL
Zemsta
Genius Loci
Z_biegiem lat_z_biegiem_dni
szklanepaciorki
dom_dzwieku
Teatr w Krakowie. Prolog
Wyzwolenie
Plastiki
In Dreams
Strona główna Aktualne spektakle Archiwum spektakli
 
Aktualności Repertuar Spektakle Zespół Teatr Galeria Bilety

Archiwum spektakli

Obsady premierowe przedstawień po 1945 roku

na motywach sztuk Michela de Ghelderode

Galgenberg - Scena Miniatura

adaptacja i reżyseria : Agata Duda-Gracz
muzyka: Jakub Ostaszewski
reżyseria światła: Piotr Pawlik
choreografia: Kamila Jankowska
choreografia: Witold Jurewicz
maszyny i instalacje: Adam Łucki
asystent reżysera: Agata Schweiger

Jedna z najwybitniejszych reżyserek i scenografek młodego pokolenia, wyróżniająca się własnym, wyrazistym językiem, została już nazwana przez krytyków wizjonerką teatru. Tym razem wzięła na warsztat sztuki znakomitego belgijskiego dramatopisarza Michela de Ghelderode, dokonując autorskiej adaptacji jego utworów. Najciekawsze wątki wybrane m.in. z Wędrówki Mistrza Kościeja i Kobiet u Grobu połączyły się w spójną całość, której tematem jest grzeszna natura człowieka i wszechobecny lęk przed śmiercią. Przejmująca opowieść w znakomitej oprawie plastycznej Agaty Dudy-Gracz, inspirowanej malarstwem Breughla.

 

Spektakl dla widzów pełnoletnich.

 

ceny biletów:

normalne 45 zł

ulgowe 35 zł

 

Premiera: 26.05.2007

Czas trwania: 1 godz.


Obsada:

STARA KOBIETA, MAGDALENA, DZIEWCZYNA, NARZECZONA:   Marta Konarska
MISTRZ, UZDROWIONA, MINISTER I, OJCIEC, TATUŚ :   Tomasz Międzik
STARZEC I, WERONIKA, MINISTER II, MARIEKE I, PREZE:   Rafał Dziwisz
STARZEC II, POŁOŻNA, MARIEKE II, KOLEGA :   Maciej Jackowski
STARZEC III, MARTA, SŁUGA, MARIEKE III, MAMUSIA :   Sławomir Rokita
STARZEC IV, MARIA, WŁADCA, JAKUBEK :   Krzysztof Piątkowski

Recenzje:

Włodzimierz Jurasz, Ludzie bezdomni, /Gazeta Krakowska nr 123/, 28.05.2007

(...) Kompilując oryginalne dramaty ("Mroczny gość", "Wędrówki mistrza Kościeja", "Kobiety u grobu", "Panna Jair"), nadając im - znakomity - sceniczny kształt, Agata Duda-Gracz zachowała wszystkie cha[...]

...

(...) Kompilując oryginalne dramaty ("Mroczny gość", "Wędrówki mistrza Kościeja", "Kobiety u grobu", "Panna Jair"), nadając im - znakomity - sceniczny kształt, Agata Duda-Gracz zachowała wszystkie charakterystyczne cechy pisarstwa de Ghelderode'a - od jego fascynacji średniowiecznymi misteriami i flamandzkim folklorem, przez groteskową rubaszność, po mroczny nastrój i okrucieństwo.

Rzecz rozgrywa się w przytułku dla bezdomnych, swoistym śmietniku historii, gdzie swych ostatnich dni dożywają połączeni nieszczęściem przedstawiciele wszystkich sfer - od prostytutki po byłego monarchę. Oczekując nadchodzącej, irracjonalnej, Śmierci, opowiadają sobie historie z przeszłości, opisujące świat pełen hipokryzji, obłudy i grzechu. Kobiety spotykające się po Ukrzyżowaniu toczą trywialne spory o to, która z nich miała lepszy widok; manipulowany przez otoczenie monarcha doprowadza naród do zbiorowego samobójstwa; zmartwychwstała wbrew swej woli, a dzięki modlitwom ojca, dziewczyna publicznie oskarża otoczenie o rozliczne, skrzętnie ukrywane grzechy.

To właśnie grzech jest głównym tematem tego przedstawienia. Grzech ukarany, jednak nie przez wyroki Sądu Ostatecznego, ale zapomnienie, jakiemu ulegną wszyscy grzesznicy. We wspanialej scenie finałowej na ciała wszystkich, już martwych, bohaterów przedstawienia z sufitu (nieba?), niczym z gigantycznej klepsydry, spływają strugi piasku.(...)

 

Paweł Głowacki, Na Szubienicznej Górze, /Dziennik Polski nr 123/, 28.05.2007

(…) W scenicznej przypowieści Dudy-Gracz - tu tkwi cała znakomitość aktorstwa seansu "Galgenberg" - jest cicha czułość, spokojna, lodowata czułość ludzi, którym nie pozostało nic poza czułością bez zł[...]

...

(…) W scenicznej przypowieści Dudy-Gracz - tu tkwi cała znakomitość aktorstwa seansu "Galgenberg" - jest cicha czułość, spokojna, lodowata czułość ludzi, którym nie pozostało nic poza czułością bez złudzeń. Bo niby co mogą ich słowa? Co mogą ich gesty, ich nagłe wściekłości, ich marniejąca pamięć, resztki ich zła, strzępy starego ich dobra? Mało. Żałośnie mało. Nic. Klauni szarego cyrku wiedzą to. Czułość, którą Duda-Gracz wsączyła w nich, jest wspaniale ciemna. (…)

 

Tomasz Mościcki, Nudne wizje bez przesłania, /Dziennik nr 149/, 28.06.2007

(…) "Galgenberg z krakowskiej Miniatury", przedstawienie o tytule zapożyczonym od Szubienicznej Góry dominującej nad Marolles, miastem Breughela - frapuje scenografią. Stare przedmioty oplecione pajęc[...]

...

(…) "Galgenberg z krakowskiej Miniatury", przedstawienie o tytule zapożyczonym od Szubienicznej Góry dominującej nad Marolles, miastem Breughela - frapuje scenografią. Stare przedmioty oplecione pajęczynami, scena oświetlona przytłumionym, niepewnym światłem, sfatygowane biurko, maszyna do pisania, maglownica - to znak świata zmurszałego, rozpadającego się. Biblijne postacie kłócące się z innymi tonem bynajmniej nie ewangelicznym, groteskowy młody władca sprowadzający nieszczęście na swoje państwo - to wszystko jest świat, w którym rozpadły się dawne wartości albo butwieją tak jak te starzejące się klamoty ustawione na scenie Miniatury. Zanim zasiądziemy na widowni, by wysłuchać opowieści ludzi zamkniętych w przytułku, czekających na śmierć i opowiadających sobie historie Ghelderode'a - z głośników umieszczonych w foyer będziemy słuchać dziwnych dźwięków na ogromnym pogłosie, instruktażu jak też wygląda ów przytułek. Reżyserka dąży do zbudowania "teatralnego świata totalnego". I wszystko jest w porządku, ten spektakl "czyta się" łatwo - ale w sferze czysto wizualnej. Gdy jednak wsłuchać się w to, co mówią aktorzy Agaty Dudy-Gracz, nietrudno o konfuzję. Ze sceny padają słowa, potoki słów. Ale wciąż ma się wrażenie, że te słowa mówią same siebie, że paradoksalnie trudno jest wychwycić w nich kompletny komunikat.(…)

 

Jacek Sieradzki, Między Boschem a Dudą-Graczem, /Przekrój/, 20.09.2007

(...)Może się podobać swoboda w płynnym przełączaniu rozmaitych stylistyk i zestawianie wysokich westchnień z wściekłą niezgodą na małość codzienną (co było też specjalnością Jerzego Dudy-Gracza, jest[...]

...

(...)Może się podobać swoboda w płynnym przełączaniu rozmaitych stylistyk i zestawianie wysokich westchnień z wściekłą niezgodą na małość codzienną (co było też specjalnością Jerzego Dudy-Gracza, jest coś na rzeczy w przypowieści o jabłku i jabłoni). Aliści nie da się ukryć, że mikstura tylu naraz składników łatwo gubi własny smak. Po prostu między apokryfami, kpiną polityczną, eschatologią i czystą liryką zatraca się trochę powód powołania do życia tego panopticum. W lepszym adresowaniu wypowiedzi powinna się inscenizatorka trochę poćwiczyć; charakter teatralnego pisma ma już imponująco giętki.

 

Hubert Michalak, Kaliskie Spotkania Teatralne. Dzień czwarty, /Nowa Siła Krytyczna, www.e-teatr.pl/, 16.05.2008

(...) Duda-Gracz skomponowała "Galgenberg" z różnych utworów Michela de Ghelderode. Nadając kolejnym scenom ramę fabularną w postaci opowieści o czekaniu na śmierć, zbudowała pełen wysmakowanych, este[...]

...

(...) Duda-Gracz skomponowała "Galgenberg" z różnych utworów Michela de Ghelderode. Nadając kolejnym scenom ramę fabularną w postaci opowieści o czekaniu na śmierć, zbudowała pełen wysmakowanych, estetycznych obrazów spektakl. Aktorzy w przestrzeni scenicznej wyglądają jak kolejne rekwizyty, tyle że ruchome. Dużą rolę w wyraźnym, precyzyjnym prowadzeniu opowieści odgrywa światło (jego reżyseria to dzieło Piotra Pawlika). Raz skupione, wydobywające z mroku tylko jeden element, innym razem uderzające wprost w oczy widzów, niekiedy miękko ścielące się po scenie, łagodzące kontury przedmiotów, to znów zalewające pole gry bezlitosną, eksponującą wszystko jasnością. Wobec całej złożonej strony plastycznej spektaklu musieli określić swoje miejsce aktorzy.

Cała szóstka tworzy zgrany, precyzyjny zespół. Zarówno w scenach zbiorowych (jak otwierająca spektakl sekwencja dziwacznego, powolnego marszu, wzorowana na malarstwie Pietera Bruegela), jak i w mniejszych układach (znakomity, żywiołowy taniec w wykonaniu Krzysztofa Piątkowskiego, Sławomira Rokity i Macieja Jackowskiego) wszystkie działania sceniczne wykonują bez najdrobniejszego zawahania, z wzajemnym zaufaniem. Są skupieni na swoim zadaniu i niezwykle energetyczni; ta energia przedostaje się na widownię. Wdziękiem scenicznym wyróżniał się spośród wszystkich Krzysztof Piątkowski, jednak wyraźnie widoczna była zespołowość wykonanej pracy.

Uroda sceniczna krótkiego, niezwykle zmysłowego spektaklu z Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie pozwoliła doświadczyć magii żywego dzieła sztuki teatralnej. Poza niecodzienną scenografią Duda-Gracz dobrała sobie również znakomitych aktorów, z którymi potrafiła się porozumieć i którzy tę zaprojektowaną przestrzeń wypełnili intensywnym, pulsującym życiem. (...)

 

Katarzyna Pawlicka , Czekając na śmierć, /Dziennik Teatralny/, 26.03.2009

W „Galgenbergu” Agata Duda- Gracz buduje swój autonomiczny świat. Nieco odrealniony poprzez światło, a także elementy niezwykle interesującej scenografii (np. powyginane klatki, szare skrzydła, brudne[...]

...

W „Galgenbergu” Agata Duda- Gracz buduje swój autonomiczny świat. Nieco odrealniony poprzez światło, a także elementy niezwykle interesującej scenografii (np. powyginane klatki, szare skrzydła, brudne schodki), a jednocześnie bardzo bliski widzowi, przede wszystkim, przez poruszane tematy. (...) „Galgenberg” to spektakl nierówny: hipnotyzuje widza swą oryginalną plastyką, aurą tajemniczości, czasem głębszą refleksją, by zapomnieć się co jakiś czas i dopowiedzieć pewne myśli wprost, postawić niepotrzebne kropki. A przecież każdy bohater niesie ze sobą ładunek doświadczeń, ładunek obserwacji, które pozwalają na zrozumienie. Tym bohaterem mógł być też widz.

 

Magdalena Urbańska, Obrzęd dziadów, /Dziennik Teatralny Kraków/, 17.05.2011

„Galgenberg” to swoiste dziady, które przywołują z otchłani pamięci i wyobraźni to, co w nas najbardziej wykrzywione. Agata Duda-Gracz przenosi nas w przestrzeń graciarni, łączącej w sobie elementy la[...]

...

„Galgenberg” to swoiste dziady, które przywołują z otchłani pamięci i wyobraźni to, co w nas najbardziej wykrzywione. Agata Duda-Gracz przenosi nas w przestrzeń graciarni, łączącej w sobie elementy lamusa, szpitala i laboratorium. Atmosfera tego nie-miejsca nawiązuje do największych twórców „teatru plastycznego” – Kantora, Szajny, Grzegorzewskiego. Z ich ducha są również wszędobylskie przedmioty – koła, skrzynie, wiadra, klatki, krany, pokryte grubą warstwą kurzu i siecią pajęczyn. Nastroju dodaje kolorystyka przypominająca stare zdjęcie, wypłowiałe lub w kolorze sepii. Klimat plastycznej warstwy przedstawienia już na wstępie kojarzy się z obrzędami dziadów – skojarzenie to z czasem okaże się jak najbardziej trafne. Przedziwna trupa – groteskowa, wręcz kuriozalna – słyszy bijące w oddali dzwony. Przekonana o nadchodzącej śmierci, przywołuje z pamięci opowieści, aby w ich towarzystwie doczekać zbliżającego się końca. (...) „Galgenberg” przypomina teatr ludyczny, w prześmiewczy sposób pokazujący szereg ciężkich grzechów. Jest nieco wulgarnie, rubasznie, dosadnie. Jednak aura miejsca i scenografii oraz momenty autentycznej religijno-metafizycznej refleksji wprowadzają do opowieści ontologiczny nawias. Podobnie jak w kolejnym swoim przedstawieniu – „Ojcu”, reżyserka płynnie łączy sacrum i profanum, cielesność i metafizykę, życie i śmierć. To wywoływanie dziadów jest tyleż pogańskie, co refleksyjne, tyleż poważne, co prześmiewcze i żartobliwe. W stylistyczną całość łączy to, co niegdyś pokazywane było osobno – misterium i interludium.

 
Adres: pl. Św. Ducha 1, 31-023 Kraków centrala: 12 424 45 00, 12 424 45 11, 12 424 45 44 e-mail:
Uwaga: ta strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej informacji o celu ich używania i zmianie ustawień przeglądarki znajdziesz tutaj. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Czym są pliki "cookie" - „ciasteczka”?


Poprzez pliki „ciasteczka” należy rozumieć dane informatyczne, w szczególności pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniach końcowych użytkowników przeznaczone do korzystania ze stron internetowych. Pliki te pozwalają rozpoznać urządzenie użytkownika i odpowiednio wyświetlić stronę internetową dostosowaną do jego indywidualnych preferencji. „Ciasteczka” zazwyczaj zawierają nazwę strony internetowej z której pochodzą, czas przechowywania ich na urządzeniu końcowym oraz unikalny numer.

Pliki cookies, wykorzystywane są w celu: tworzenia anonimowych, zagregowanych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych dostosowanie zawartości i wyglądu strony do preferencji użytkownika

Używane ciasteczka na naszej stronie


  1. PHPSESSID - identyfikator sesji użytkownika
  2. PersistentQueueNumber,manageableQueueCookie0,goodsport – przechowuje kolejkę zdjęć
  3. offerclient - sesja klienta
  4. CMS_DEBUG – debugowanie strony
  5. jsltTestCookie – testowe ciasteczko
  6. CookieInfo - informacja o wyświetleniu powiadomienia dotyczącego użycia przez stronę plików cookies
  7. __utmaa, __utmab, __utmac, __utmaz - używane są przez usługę Google Analytics która pozwala na generowanie statystyk strony www
  8. ADMS_ID, storeregion, mbox, georouting_presented, BANNER_TYPE, s_pers, s_vi - adobe.com
  9. x-src, datr - używane przez facebook.com

Zmiana ustawień ciasteczek (cookies) w przeglądarkach:


- Opera
- Firefox
- Internet Explorer
- Chrome
- Safari

Wyłączenie akceptacji ciasteczek znacznie ogranicza funkcjonalność większości podstron witryny.